Blamaż Widzewa, kompromitacja Smudy

W sobotę miała być wielka feta z okazji awansu do II ligi, ale piłkarze Widzewa nie potrafili pokonać Lechii Tomaszów Mazowiecki. Pojedynek obu drużyn zakończył się bezbramkowym remisem. Po meczu Franciszek Smuda uciekał do szatni, a z trenerem gości pożegnał się nieparlamentarnymi słowami. Widzew mógł w sobotę cieszyć się z upragnionego awansu do II ligi. Do sukcesu brakowało jedynie zwycięstwa z rewelacyjnie się sprawującą w rundzie wiosennej Lechią Tomaszów Mazowiecki. Podopieczni trenera Bogdana Jóźwiaka przyjechali do Łodzi bez kompleksów. Tomaszowianie od pierwszych minut radzili sobie z atakami łodzian, tworzyli akcje bramkowe, ale brakowało im szczęścia. W doliczonym czasie pierwszej połowy Tomasz Płonka wyprzedził Radosława Sylwestrzaka i został przez niego podcięty w polu karnym
     

30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze