Polski przemysł farmaceutyczny potrzebuje wsparcia

numer 2049 - 13.06.2018Zdrowie

Podczas zbliżających się negocjacji cen leków Ministerstwo Zdrowia będzie brało pod uwagę aktywność inwestycyjną ich producentów w Polsce – zapowiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski podczas debaty pod hasłem „Jak zapewnić innowacyjność krajowych firm farmaceutycznych i bezpieczeństwo lekowe polskich pacjentów” zorganizowanej przez „Gazetę Polską Codziennie”.

Podczas organizowanej przez „Gazetę Polską Codziennie” debaty, która odbyła się w miniony piątek w Instytucie im. Lecha Kaczyńskiego w Warszawie, zaproszeni goście dyskutowali o sposobach na zapewnienie innowacyjności krajowych firm farmaceutycznych, ale też o bezpieczeństwie lekowym polskich pacjentów.

Na początku spotkania prowadzący debatę Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”, zwrócił uwagę na kwestię cen leków – jeśli są one wyższe, pacjenci są niezadowoleni, często odchodzą od okienka w aptece z kwitkiem, bo nie stać ich na zakup. Jeśli ceny są za niskie, leków zaczyna brakować wskutek ich wywozu za granicę, ponadto polski przemysł farmaceutyczny zaczyna upadać, a potrzebne leki są importowane. – Jak znaleźć tu złoty środek? – pytał Tomasz Sakiewicz.

Jak to wygląda w praktyce? Ceny leków w Polsce należą do najniższych w Unii Europejskiej. Stąd tak opłacalny proceder ich nielegalnego wywozu za granicę. Tymczasem krajowi wytwórcy będą zmuszeni po raz czwarty negocjować ceny tych samych leków. – Nie da się w nieskończoność obniżać cen, bo może ich w końcu zabraknąć, co zagraża bezpieczeństwu pacjentów – uważa minister zdrowia Łukasz Szumowski. Zapewnił jednocześnie, że Ministerstwo Zdrowia prowadzi działania mające ukrócić proceder nielegalnej wywózki leków za granicę, m.in. poprzez „łączenie z jednej strony hurtowni farmaceutycznych, a z drugiej strony podmiotów leczniczych”. Podkreślił również, że wywożenie leków na podstawie fałszywych faktur nie będzie możliwe, ponieważ „w tej chwili zostały wszczęte różne postępowania”.

Najtańszy nie zawsze najkorzystniejszy

Minister zaznaczył, że najniższa cena nie zawsze oznacza najkorzystniejszą ofertę. Przypomniał, że polscy pacjenci borykali się już z brakiem jednego z leków, gdy hinduski dostawca, który czyścił swoje hurtownie, sprzedał go nam po najniższej cenie. Kiedy zapas się skończył, dostawy nagle się urwały, a chorzy nie mieli czym się leczyć. – Nie można oczekiwać od krajowych producentów azjatyckich cen.  Można prowadzić inwestycje w Azji, gdzie jest to z pewnością tańsze, ale Polska nie ma z tego żadnych korzyści.  Wydając pieniądze podatników na refundację leków, musimy brać pod uwagę, gdzie lek się wytwarza – wyjaśnił.

– Przemysł farmaceutyczny ogranicza się już tylko do produkcji i badań nad konkretnymi cząsteczkami terapeutycznymi, a wydaje mi się, że nie możemy zapominać o obszarze biotechnologii. Tak naprawdę tam zaczyna się proces wymyślania innowacji w medycynie – zwrócił uwagę minister. Jeśli chcemy mieć gospodarkę innowacyjną, a nie – jak dzisiaj – intencyjną – powinniśmy inwestować w obszary innowacyjne, czyli: farmację, biotechnologię, nauki o życiu



zawartość zablokowana

Autor: Dorota Łomicka


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się