Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Padł rekord zapotrzebowania na moc

Dodano: 25/06/2018 - numer 2059 - 25.06.2018
ENERGETYKA \ Padł letni rekord zapotrzebowania na moc w systemie elektroenergetycznym. W czwartek wynosiło ono 23 tys. 429 MW, głównie za sprawą działających klimatyzatorów i wiatraków. Na szczęście od piątku temperatura spadła, więc spadnie też zużycie prądu.
W czasie szczytu produkowaliśmy 21 tys. 593 MW. Sytuację ratował import energii z Niemiec, Szwecji i Litwy – powiedziała PAP Beata Jarosz, rzeczniczka Polskich Sieci Elektroenergetycznych. – Ze względu na temperaturę zapotrzebowanie na energię elektryczną rośnie, ale nie ma problemu z pokryciem zapotrzebowania. System jest bezpieczny – zapewniła.
Czwartkowy szczyt to nowy letni rekord zapotrzebowania na energię elektryczną. Dotychczas rekordowe zapotrzebowanie na moc elektryczną w szczycie wystąpiło 4 czerwca 2018 r., gdy wyniosło 23 tys. 245 MW. 1 sierpnia ub. roku w tzw. szczycie letnim krajowe zapotrzebowanie na energię elektryczną wyniosło 23 tys. 215 MW.
Jak zauważyła Justyna Piszczatowska, ekspertka branżowego portalu WysokieNapięcie.pl, od stycznia do maja br. zaimportowaliśmy o połowę więcej energii niż w całym ubiegłym roku. – Tegoroczne lato może być trudne dla systemu elektroenergetycznego. W polskiej energetyce, w 80 proc. opartej na węglu, dochodzimy do ściany. Czas zacząć działać i zdywersyfikować polski miks energetyczny – powiedziała PAP.
WysokieNapięcie.pl razem z Fundacją Przyjazny Kraj przedstawiły raport pt. „Polska energetyka 2030” oparty na opiniach menedżerów i naukowców związanych z energetyką. Z dokumentu wynika, że polską energetykę czeka wiele poważnych wyzwań, by zapewnić w Polsce stabilne dostawy energii po 2030 r. Największym problemem są starzejące się bloki energetyczne. Autorzy raportu zwracają uwagę, że w ostatnich latach inwestycje w moce wytwórcze były zazwyczaj niższe, niż prognozowano.
– Kolejne lata udawało się przetrwać bez zachwiania parametrów systemu. Dopiero sierpień 2015 r. był jak kubeł zimnej wody. Wprowadzone wówczas administracyjnie stopnie zasilania pokazały, że wobec braku źródeł słonecznych nie jesteśmy w Polsce gotowi na bardzo wysokie temperatury, połączone ze szczytowym zapotrzebowaniem na energię – napisali autorzy raportu.
– Prowadzone są planowe remonty, poza tym importujemy energię – uspokaja rzeczniczka PSE. Na szczęście od piątku, po przejściu atmosferycznego frontu, znacznie spadła temperatura, więc spadnie też zużycie prądu.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze