Prokuratura bada tragedię

Nie wiadomo, dlaczego 11-letnia dziewczynka odebrana przez pogotowie ratunkowe ze Szkoły Podstawowej w Ludwikowicach Kłodzkich zmarła w szpitalu oraz czy nie odpowiadają za to lekarze z Nowej Rudy. Do tragedii doszło 30 maja. Nauczyciele zadzwonili po karetkę, gdy nie mogli zatamować u dziewczynki krwotoku z nosa. Dyspozytor udzielił im instrukcji, ale nie wysłał karetki. Dopiero po kolejnym telefonie i prośbach nauczycieli pogotowie przyjechało. Ratownicy zabrali dziecko do szpitala, gdzie chwilę później zmarło. Jak się okazuje – prokuratorzy o sprawie zostali powiadomieni dopiero kilka dni po pogrzebie. Lekarze najwyraźniej „zapomnieli” tego zrobić, a do śledczych zwróciła się matka dziewczynki. Sekcji nie przeprowadzono zatem na polecenie
77%
pozostało do przeczytania: 23%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze