Mundial w 2K, czyli druga kompromitacja

SPORT \ Po porażce z Kolumbią

Za nami jeden z najbardziej żenujących występów reprezentacji Polski w historii mundialu. Trudno wytłumaczyć to, co się stało. To była powtórka z rozrywki z Senegalem, tyle że w mniej strawnym wydaniu. O ile chęci i woli walki polskim piłkarzom nie można odmówić, o tyle umiejętności już trzeba. Złych emocji byłoby znacznie mniej, gdyby nasze Orły zagrały na miarę swoich możliwości. Wszyscy ostrzyliśmy sobie zęby na piłkarskie mistrzostwa świata. Chyba nikt, oprócz Jana Tomaszewskiego, nie liczył na półfinał mundialu, ale wyjście z grupy było naszym celem. Nie tylko tego nie udało się osiągnąć. Ten turniej to pokaz błędów, kuriozalnych bramek i niedojrzałości. Zawsze po przegranych ważnych meczach zrzucamy winę na PZPN. Nie bez racji –
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze