Żałuję, że wracam bez gola

WYWIAD \ Z kapitanem reprezentacji Polski ROBERTEM LEWANDOWSKIM rozmawia ARTUR SZCZEPANIK

Zawsze byłem dumny z tej reprezentacji i z tego, co osiągnęliśmy przez ostatnie cztery lata. Mundial nie wyszedł nam tak, jak byśmy chcieli, i złożyło się na to wiele czynników. Teraz jesteśmy źli, ale musimy się z tego podnieść. Cieszy Was ta wygrana w meczu o honor? Jeśli nie wychodzi się z grupy – a takie były nasze cel i marzenie – to nie można czuć radości. Wręcz przeciwnie. O wszystkim zadecydował pierwszy mecz. Z Japonią graliśmy tylko o honor i udało nam się zwyciężyć. To zwycięstwo dało nam promyk szczęścia. W końcówce meczu doszło do kuriozalnej sytuacji. Czemu nie zaatakowaliście rywala, tylko patrzyliście, jak przez pięć minut Japończycy podają do siebie piłkę na własnej połowie? To Japończycy byli przy piłce, a my czekaliśmy. Wiadomo, że jako ofensywny zawodnik wolałbym
     

20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze