Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Kadencja jako bożek praworządności

Dodano: 06/07/2018 - numer 2069 - 06.07.2018
Obrońcy patologicznego układu ciążącego nad polskim wymiarem sprawiedliwości celowo sprowadzają cały spór do kwestii kadencji I prezesa Sądu Najwyższego. Sądzą, że w ten sposób łatwo wykażą, iż obecne władze łamią konstytucję. Zapisaną w niej w art. 183.3 sześcioletnią kadencję traktują jako normę absolutną, niemal najistotniejszy wskaźnik praworządności. Tymczasem tutaj racjonalna i od dawna utrwalona interpretacja zakłada, że aby pełnić funkcję prezesa Sądu Najwyższego, najpierw trzeba mieć status sędziego, a ten z kolei można utracić z różnych powodów przewidzianych przez prawo. Nie tylko przekroczenie granicy wieku emerytalnego, ale też np. popełnienie przestępstwa czy dopuszczenie się kłamstwa lustracyjnego lub też rezygnacja samego zainteresowanego np. z przyczyn osobistych albo
     

69%
pozostało do przeczytania: 31%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze