Imperium kontratakuje, czyli jak silna w UE jest ciemna strona mocy

Chyba się naoglądałem zdecydowanie za dużo „Star Wars” i gdy obserwuję to, co się obecnie wyrabia w Unii Europejskiej w związku z planami tzw. ocenzurowania internetu, na usta cisną mi się słowa: „Mam co do tego złe przeczucia”. Zdanie to pojawia się praktycznie w każdym filmie z gwiezdnowojennego cyklu. Poczynania ziemskiego odpowiednika Senatu Galaktycznego znanego z gwiezdnej sagi nie zachęcają, by myśleć inaczej. O co dokładnie chodzi? O to, że już wkrótce internet, jaki znamy, czekają spore zmiany. Nie da się ukryć, że ostatnie, forsowane w Parlamencie Europejskim plany spowodowały potężne zakłócenia mocy. Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego przyjęła stanowisko w sprawie zaproponowanej przez Komisję Europejską reformy prawa
     

17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze