​Odpłynąć i w uczuciach, i od brzegu Lubiąca pływać kraulem

Film widziałam. I powinien on być zakazany w sezonie wakacyjnym! Gdy obejrzałam film „Everest” w reżyserii Baltasara Kormákura, postanowiłam, że nigdy nie spróbuję zdobyć żadnego szczytu wyższego od naszej poczciwej Tarnicy (1346 m n.p.m.). Teraz ten sam reżyser serwuje nam film „41 dni nadziei”, powodując tym samym, że nigdy nie wypłynę żadnym, nawet najbardziej luksusowym jachtem na jakiekolwiek morze. Nie mówiąc o oceanie. I tak popkultura zabija pasje, zanim zdążą się one narodzić. „Pół świata przepłynąłem, by cię poznać” – mówi Richard (Sam Claflin) do Tami (Shailene Woodley). Ach! Która z kobiet nie marzy, by usłyszeć takie wyznanie i dać się uwieść wilkowi morskiemu, który ma w sobie zarazem siłę gladiatora i delikatność artysty. Tami
     

36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze