Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Pogarda

Dodano: 10/07/2018 - numer 2072 - 10.07.2018
Zabawa cytatami jest – owszem – efektowna. Ale i niekomfortowa dla cytującego. Z jednej strony bowiem może mu dać polor obeznanego z tekstami, z drugiej grozi oskarżeniami o wyrwanie z kontekstu i nadużycia. Założenie, że czytelnik internetowych publikacji jest średnio zorientowany, sprzyja przystrajaniu się w glorię erudyty choćby przez chwilę, do następnego felietonu, kiedy uwagę odbiorcy zajmie się czymś innym. W ostatnim czasie byliśmy w Legnicy świadkami swawolnej żonglerki Miłoszem w „Moje trzy grosze. Campo di Fiori” Piotra Kanikowskego. Pomińmy wydumaną koncepcję, według której autor aktualizuje noblistę. Tekst, w którym ma żyć cytat, jest symptomatyczny z innego względu. Oto bowiem publicyście, zwykle
     

29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze