Pamięci ofiar rzezi wołyńskiej

numer 2073 - 11.07.2018Polska

rocznica 75 lat temu oddziały ukraińskich nacjonalistów wsparte ludnością chłopską zaatakowały blisko 100 miejscowości na Wołyniu, w których mieszali Polacy. Zginęły wówczas tysiące naszych rodaków, w tym kobiety i dzieci. Na pamiątkę tych tragicznych wydarzeń 11 lipca został ustanowiony Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP.

11 lipca 1943 r. był dla Polaków jednym z najtragiczniejszych dni podczas II wojny światowej – nazwano go krwawą niedzielą. 75 lat temu nasi rodacy zamieszkujący tereny Wołynia gromadzili się na nabożeństwach w kościołach, inni wykonywali codzienne prace przy domach. Członkowie oddziałów Ukraińskiej Powstańczej Armii nie brali pod uwagę okoliczności, mordowali Polaków bez litości, chodząc od wioski do wioski. Wówczas zaatakowali blisko 100 miejscowości, a życie straciło kilka tysięcy naszych rodaków. Według szacunków IPN w latach 1943–1945 na Wołyniu, w Galicji Wschodniej i na Lubelszczyźnie zginęło ok. 100 tys. obywateli II RP. Po stronie ukraińskiej w wyniku akcji odwetowych i samoobrony życie straciło ok. 10 tys. osób.

– Ból będzie trwał, ale wierzę w to, że czas, który leczy rany, zabliźni także i te, które pozostały w sercach i po jednej, i pewnie po drugiej stronie także – mówił Andrzej Duda, który w niedzielę odwiedził tereny na Ukrainie kiedyś licznie zamieszkiwane przez Polaków.

Dla upamiętnienia tych tragicznych wydarzeń Sejm w 2016 r. ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa, którego dokonali ukraińscy nacjonaliści na obywatelach II RP. Z tej okazji dzisiaj w Warszawie odbędą się centralne obchody tego święta, które rozpoczną się o godz. 10.30 od mszy św. koncelebrowanej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego. Z kolei o godz. 14 rozpoczną się uroczystości przed pomnikiem Ofiar Rzezi Wołyńskiej i pomnikiem 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK przy skwerze Wołyńskim. Wezmą w nich udział przedstawiciele najwyższych władz państwowych.

 



Autor: Jan Przemyłski