Łzy szczęścia i rozpaczy

fot. Lee Smith/Reuters
fot. Lee Smith/Reuters

​MUNDIAL \ Święto we Francji, żałoba w Belgii

„Co za g…” – tak zatytułował swoją relację z meczu belgijski dziennik „Het Laatste Nieuws”. W kraju „Czerwonych Diabłów” panuje olbrzymie rozczarowanie po półfinałowej porażce 0:1 z Francją. Belgom koło nosa przeszła okazja pierwszego w historii awansu do finału mundialu. Nie, nie zagramy w niedzielnym finale mundialu. Chytra Francja zabiła nasze marzenia. Główka Samuela Umtitiego tylko dopełniła wyroku – 1:0. Bieg po złoto trzeba odłożyć na bok. Wracamy do trudnej rzeczywistości. G…” – rozpaczał dziennik. Miejscowe media krytykują także selekcjonera kadry. „Roberto Martínez zaskoczył wyborem Moussy Dembélégo. I ten wybór się nie opłacił. Nacer Chadli pełnił raczej funkcję prawego obrońcy, co znaczy, że po raz pierwszy na tym turnieju zagraliśmy czwórką z
     

21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze