Policja nadal nie złapała wandala plującego na biuro posła PiS

Już wkrótce minie 90 dni od chwili, kiedy funkcjonariusze piotrkowskiej policji pobrali próbki śliny zostawione na drzwiach i w oknie biura posła Grzegorza Wojciechowskiego w Piotrkowie Trybunalskim. 30 kwietnia, po zgłoszeniu dokonanym przez pracownika biura, na ul. Szewskiej 3 pojawili się kryminalni z piotrkowskiej komendy. Zabezpieczyli ślady zostawione przez nieznanego dotąd osobnika, który regularnie zanieczyszczał siedzibę posła Prawa i Sprawiedliwości. Wkrótce potem śledczy otrzymali pliki wideo z dwóch kamer znajdujących się w poselskim lokalu i... nastała cisza. Komendant policji podinsp. Krzysztof Mikułowski, w odpowiedzi na pismo skierowane w tej sprawie, stwierdził wymijająco: „Od stycznia 2017 r. piotrkowska policja otrzymała 11 zgłoszeń dotyczących zanieczyszczenia
     

54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze