Bezczelny jak czyściciel kamienic

fot. Tomasz Gzell/PAP
fot. Tomasz Gzell/PAP

WARSZAWA \ Kolejne posiedzenie komisji weryfikacyjnej

Kompromitacją zakończyły się przesłuchania dwóch czyścicieli kamienic i współpracowników kolekcjonera nieruchomości Marka Mossakowskiego. Hubert Massalski i Kamil Kobylarz udawali, że nic nie wiedzą, ale ostatecznie zostali całkowicie rozbici przez członków komisji. Jako pierwszy zeznawał Kamil Kobylarz. W czasie swojego wystąpienia regularnie robił z siebie pośmiewisko. Niemal na każde pytanie odpowiadał, że nie pamięta. Nie pamięta, czy był kiedykolwiek przy eksmisjach ani czy nabył mieszkanie przy ul. Nabielaka za 10 tys. zł. Nie mógł sobie również przypomnieć, czy dostawał jakiekolwiek pieniądze od Mossakowskiego ani czy pobierał pieniądze od lokatorów. Odmówił odpowiedzi na pytanie, czy jeździł z Mossakowskim na zagraniczne wycieczki. Tego było już za wiele komisji weryfikacyjnej,
     

31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze