Osobliwa niechęć do prostych rozwiązań

W zeszłym miesiącu trzy razy dochodziło do zakleszczenia się ciężarówki pod wiaduktem na ul. Hallera i zerwania tramwajowej sieci trakcyjnej. Problem występuje od lat, miasto go bagatelizuje i nie chce wrócić do rozwiązania, które stosowało wcześniej. Ostatni raz doszło do awarii pod wiaduktem kolejowym 27 lipca. Tego było już za wiele nawet dla radnych PO wiernych władzom krajowym partii. Wystosowali do prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza interpelację w sprawie rozwiązania, które zdemontowano parę lat temu. To bramownica ograniczająca wysokość pojazdu na zjeździe na al. Hallera z al. Grunwaldzkiej przy operze. Scenariusz zdarzenia jest zawsze taki sam: zbyt wysoka ciężarówka skręcająca pod wiadukt zakleszcza się pod nim, zrywa sieć trakcyjną tramwaju i powoduje parugodzinny paraliż
     

30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze