Uwaga na ostatnią minutę!

W piątkowym meczu na własnym stadionie z Rakowem Częstochowa piłkarze Chojniczanki muszą zachować szczególną czujność w ostatniej minucie. Drużyna z Chojnic nie wygrała bowiem dwóch ostatnich spotkań przez bramki stracone w doliczonym czasie.   We wcześniejszych potyczkach, u siebie z Sandecją Nowy Sącz i w Suwałkach z Wigrami, zawodnicy „Chojny” byli o krok od odniesienia zwycięstwa. W pierwszym meczu podopieczni trenera Przemysława Cecherza jeszcze w 84. min prowadzili 3:1, w drugim zaś wygrywali 1:0, jednak chwila nieuwagi sprawiła, że w doliczonym czasie Radosław Janukiewicz musiał wyjmować piłkę z siatki. I zamiast niemalże pewnych 6 pkt Chojniczanka ma na koncie tylko dwa. A po spotkaniu z Wigrami 45-letni szkoleniowiec wyglądał – czemu trudno się dziwić – jakby miał za
     

61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze