Kuciak nie musi się schylać

Lechia wreszcie nie traci bramek. W trzech pierwszych meczach minionego sezonu gdańscy piłkarze dali sobie strzelić cztery gole, a w obecnych rozgrywkach Dušan Kuciak musiał się schylić, aby wyciągnąć piłkę z siatki, tylko raz. Trener Lechii wielokrotnie podkreślał, że defensywa wymaga zgrania i stabilizacji. Piotr Stokowiec konsekwentnie stawia na niektórych zawodników i biało-zieloni przestali wreszcie seryjnie tracić bramki. W minionym sezonie gorszą obronę prezentował tylko spadkowicz – Bruk-Bet Termalica Nieciecza – który stracił 66 goli, podczas kiedy Lechia 58. W trzech dotychczasowych spotkaniach rywale pokonali Kuciaka tylko raz w zremisowanym u siebie 1:1 meczu ze Śląskiem Wrocław. Warto podkreślić, że gdańszczanie zmierzyli się ponadto na wyjeździe z mistrzem Polski Legią
     

59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze