Państwo polskie jest chore

PEŁNYM GŁOSEM \ BRAK SOLIDARNOŚCI

Numer 218 - 28.05.2012Pełnym głosem

W okresie studiów w gdańskiej Naczelnej Organizacji Technicznej spotkałem inżyniera zafascynowanego okresem Polski międzywojennej. Opowiadał mi o budowie Gdyni i Centralnego Okręgu Przemysłowego. Zapytał mnie, czy wiem, ile czasu upłynęło od narysowania pierwszych kresek na deskach projektantów do chwili, gdy przez bramę Huty Stalowa Wola wyjechała pierwsza lufa armatnia. Aby zrobić działo, potrzebna jest naprawdę dobra stal – podkreślił. – W czasach II RP trwało to tylko rok.

W porównaniu z II Rzeczpospolitą obecne dokonania inwestycyjne, zważywszy na postęp techniczny, nie są imponujące. Tamte przedsięwzięcia wymagały ogromnego zbiorowego wysiłku, gotowości do poświęceń w imię miłości ojczyzny, entuzjazmu i mężów stanu na miarę Eugeniusza Kwiatkowskiego. Obawiam się, że dzisiaj nie zbudowalibyśmy ani Gdyni, ani COP-u.

Początków choroby trapiącej nasze państwo należy szukać w okresie transformacji po 1989 r. Polegał on głównie na przemianach społeczno-ekonomicznych oraz redukowaniu różnych branż przemysłowych, likwidowaniu rzekomych reliktów komuny. Kolejno znikały wielkie organizmy gospodarcze. Słowo „restrukturyzacja” stało się synonimem zwolnień i bezrobocia. W sferze stosunków pracy postępowała erozja stałego zatrudnienia. Dziś zbieramy tego plony. Już mniej niż połowa pracujących Polaków ma stały stosunek pracy. Maksymalnie eksploatuje się zasoby pracy, bez inwestowania w ludzi, bez inwestowania w przyszłość. Powtórzę: to klasyczna gospodarka rabunkowa, w której po szybkich doraźnych zyskach przychodzi głęboka zapaść, zostaje tylko spalona ziemia. Rządzące elity forują filozofię „radź sobie sam”. Jej praktycznym wyrazem jest np. plaga fałszywego samozatrudnienia, będąca formą ucieczki pracodawców od kodeksu pracy i od składek ZUS-owskich



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się




reklama









#DziękujeMyZaOdwagę
reklama