Luka zdrowy, ale bez dynamiki

W porównaniu z poprzednim sezonem Luka Zarandia stracił całą dynamikę i „ciąg na bramkę”. Jedynym pocieszeniem może być to, że piłkarza Arki Gdynia na razie omijają kontuzje. Kiedy Zarandia był „w gazie”, zaliczał się do najlepszych skrzydłowych w ekstraklasie. Gruzin siał swoimi akcjami postrach na flankach, a boczni obrońcy rywali musieli dostawać gęsiej skórki na samą myśl, że przyjdzie im zmierzyć się z tym zawodnikiem. W tym sezonie Zarandia jest jednak cieniem piłkarza z poprzednich rozgrywek. Stracił dynamikę, szybkość, przebojowość oraz „ciąg na bramkę”. Już nie inicjuje rajdów, podczas których potrafił z dziecinną łatwością minąć dwóch–trzech graczy. Sztab szkoleniowy gdyńskiej drużyny przepisał mu odpowiednią dietę, zaordynował także specjalny zestaw indywidualnych ćwiczeń i
     

61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze