Błędne koło polskiej piłki klubowej

Zaczyna się kolejny sezon eliminacji do Ligi Mistrzów i Ligi Europy i znowu polskie kluby, delikatnie mówiąc, zawodzą swoich kibiców. Najłatwiej powiedzieć, że polskie kluby są słabe, ale to nie wyjaśnia wszystkiego. Przyczyny zarówno są obiektywne, jak i tkwią w złym zarządzaniu. To takie błędne koło. Z powodu dość niskich pozycji w rankingu, w przeciwieństwie do drużyn z najlepszych lig, polskie kluby muszą zaczynać bardzo wcześnie. Nie są wtedy jeszcze w pełni gotowe do sezonu, trwa też okno transferowe. Co gorsza, co roku drużyny, które odniosą sukces, a więc zakwalifikują się do gry w Europie, tracą najlepszych zawodników, bo nie mają pieniędzy, by ich u siebie zatrzymać. W rezultacie latem zaczynają jako wyraźnie słabsze niż jeszcze wiosną. Potem w trakcie sezonu budują się na nowo
     

79%
pozostało do przeczytania: 21%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze