Gra na polaryzację

FELIETON \ Gdańsk, Poznań, Warszawa – wspólna totalna sprawa

numer 2103 - 16.08.2018 Publicystyka

Rozwiązanie Marszu Powstania, zapowiedź wycięcia wojska z obchodów na Westerplatte, krytyka pod adresem defilady 15 sierpnia pokazują, że opozycja skleiła już całkowicie patriotyzm, PiS i państwo w jedno. Każdy przejaw polityki historycznej zamierza zwalczać równie totalnie co partię rządzącą. Wydaje się przy tym, że nikt z tamtej strony barykady nie liczy już na odzyskanie rządu dusz.

Prezydent Poznania chciał uczynić symbolem miasta tęczową chorągiewkę. Tylko duży społeczny opór spowodował, że miejscowe przedsiębiorstwo komunikacyjne zrezygnowało z tej formy ozdabiania tramwajów. Protestowali ponoć i mieszkańcy, i motorniczowie, dlatego weekend, który prezydent miasta postanowił oddać środowiskom LGBT, został w ten sposób uhonorowany tylko częściowo. W rezultacie Jacek Jaśkowiak naraził się obu stronom. Dla konserwatywnej od dawna był symbolem ulegania wpływom skrajnej lewicy obyczajowej. Od niej samej obrywa dziś za brak konsekwencji i wycofanie się pod naciskami homofobów. W roku wyborczym, w czasie gdy polityk powinien zabiegać raczej o poszerzenie swojej bazy, Jaśkowiak postanowił pójść po raz kolejny na zwarcie. Nie on jeden. Po stronie opozycji, tam, gdzie dominuje ona w samorządach (czyli, nie oszukujmy się, prawie wszędzie), podejmowane są działania nastawione na pogłębienie podziałów. Planem na wybory samorządowe 2018 jest polaryzacja, nie kooptacja nowych wyborców.

Adamowicz atakuje Westerplatte

Najjaskrawszym przykładem tej strategii jest Gdańsk. Paweł Adamowicz, który walczyć musi nie tylko z kandydującym z ramienia PiS Kacprem Płażyńskim, lecz również z Jarosławem Wałęsą wystawionym przez PO i Nowoczesną. On to postanowił zaznaczyć swoją obecność przy okazji obchodów rocznicy napaści na Polskę na Westerplatte. Jak pamiętamy, w zeszłym roku doszło tam do szeroko wykorzystywanego przez media sporu o to, czy apel poległych odczytywać mają harcerze, czy żołnierze. W zeszłym tygodniu Adamowicz (rzekomo by wzmocnić wymowę obchodów przez większy udział młodzieży), niczym pan na włościach autorytatywnie wyznaczył do tego zadania harcerzy. Wojsko nie zostało w ogóle zaproszone na uroczystość upamiętniającą wydarzenie, którego głównymi bohaterami byli przecież polscy żołnierze. Trzeba przypomnieć, że przebieg tego typu imprez regulowany jest decyzją wydaną jeszcze przez Tomasza Siemoniaka w 2014 r. Zarządzeniem ministra wszelkie wydarzenia z udziałem wojskowych reguluje oficjalny ceremoniał, ten zaś nie pozostawia tu pola na żadną dowolność – apel poległych musi być odczytany przez oficera Wojska Polskiego. Adamowicz ostatecznie żołnierzy zaprosił, pozostaje jednak pytanie, jaką niespodziankę szykuje na 1 września.

Trzaskowski przeciw defiladzie

Na zwarcie z całym konserwatywnym elektoratem idzie też Rafał Trzaskowski. Gdy tydzień temu pisałem o prowokacji, jaką najprawdopodobniej było rozwiązanie pod absurdalnym pretekstem Marszu Powstania Warszawskiego, nie spodziewałem się, że Trzaskowski postanowi tak mocno brnąć w ten temat, gdy tak naprawdę nie doszło do żadnych ekscesów. Kandydat PO zadeklarował całkowite odejście od narracji modernizacyjnej, która wcześniej dawała Platformie zwycięstwa. „Dziś najpilniejszą sprawą w Warszawie i w całej Polsce jest zatrzymanie niszczenia społeczeństwa i łamania praw obywatelskich, których dokonuje rząd PiS. Budowę autostrady można wstrzymać i wrócić do tego za kilka lat. […] na rozbudzanie faszyzmu musimy reagować natychmiast […]”. Słowami: „Nie budujmy mostów, róbmy politykę”, całkowicie odwrócił na Facebooku dawną kampanię samorządową swojej partii.

Nie minęło wiele czasu, gdy Sławomir Cenckiewicz ujawnił, że odpowiadająca od lat za kwestie bezpieczeństwa w warszawskim ratuszu Ewa Gawor jest byłą funkcjonariuszką Służby Bezpieczeństwa i MSW Czesława Kiszczaka, absolwentką szkoły im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Karnkowski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się