Jazzowa modlitwa za Jaco

MUZYKA \ Biréli Lagrene w finale tegorocznego festiwalu Jazz na Starówce

Owacja publiczności na wejście, elektryczny bas w ręku, znak krzyża i oczy wzniesione ku niebu. W ten niemal mistyczny sposób rozpoczął się ostatni koncert tegorocznej edycji festiwalu Jazz na Starówce. Wielotysięczny tłum zwiastował, że gra ktoś nieprzeciętny. Tym kimś był gigant jazzowej gitary Biréli Lagrene. Tym razem francuski wirtuoz zagrał na basie elektrycznym, a swój koncert dedykował pamięci przedwcześnie zmarłej ikony tego instrumentu, Jaco Pastoriusa. Jaco Pastorius, często nazywany „Jimim Hendrixem basu”, zrewolucjonizował czy raczej zmienił optykę tego instrumentu w równie istotny sposób jak Hendrix gitarę. Kiedy Lagrene przeżegnał się, patrząc w niebo, w ten sposób wręcz symbolicznie dedykując koncert Pastoriusowi, artyście, z którym koncertował i nagrywał, wiadomo było,
     

27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze