​Kozłowska, esbecy i kasa od Gronkiewicz-Waltz

Dodano: 29/08/2018 - numer 2114 - 29.08.2018
„GAZETA POLSKA” \ Marek Chmaj – były członek rady nadzorczej Fundacji Otwarty Dialog, autor pisanych na zlecenie byłych esbeków opinii prawnych. Jacek Świeca – były członek rady nadzorczej Otwartego Dialogu, powiązany biznesowo z szefem WSI Markiem Dukaczewskim. Mikołaj Pietrzak, którego kancelaria przygotowała dla byłych esbeków wzory odwołań do sądów od decyzji MSW. Co łączy tych prawników? Gigantyczne umowy, które w ostatnim czasie zawarł z ich kancelariami warszawski ratusz.

Ewa Gawor – podporucznik MO, skompromitowana dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego m.st. Warszawy – dostawała od prezydent stolicy wysokie nagrody pieniężne (w 2011 r. aż 36 tys. zł). Z kolei w latach 2007–2013 Hanna Gronkiewicz-Waltz przyznała urzędnikom zajmującym się reprywatyzacją nagrody w wysokości ponad 2,7 mln zł. Oczywiście przez lata z decyzji ratusza zadowoleni byli też reprywatyzacyjni oszuści, którzy dzięki nim zdobywali pieniądze i przejmowali kamienice.

Ale rejestr umów Biura Prawnego i Biura Spraw Dekretowych Urzędu m.st. Warszawy wskazuje, że prezydent Gronkiewicz-Waltz była i jest hojna także dla niektórych prawników. Szczególnie interesującą lekturą jest wykaz umów Biura Spraw Dekretowych powołanego w 2016 r. w miejsce Biura Gospodarowania Nieruchomościami. Przyczyną tego przekształcenia była oczywiście afera reprywatyzacyjna, a słowo „dekretowe” w nazwie biura odnosi się do słynnego dekretu Bolesława Bieruta (nacjonalizującego po II wojnie światowej stołeczne grunty).

Otóż między lutym 2017 r. a majem 2018 r. warszawskie Biuro Spraw Dekretowych zawarło liczne umowy dotyczące „świadczenia pomocy prawnej” z kancelarią Chmaj i Wspólnicy (jako pierwszy zwrócił na ten fakt uwagę użytkownik Twittera „Radosław”). I tak: umowa z maja 2018 r. opiewa na 120 tys. zł, dwie umowy z lutego z 2018 r. – na 120 tys. zł i 45 tys. zł, a wartość usług, których wykonanie zlecono na podstawie dokumentu z października 2017 r., wynosi 110,7 tys. zł. Dochodzi do tego jeszcze umowa z lutego 2017 r., według której kancelarii Marka Chmaja należy się 147,6 tys. zł. Łącznie to ponad 543 tys. zł, a więc przeszło pół miliona! Co więcej – jak sprawdziła „GP”, w lutym 2017 r. Biuro Spraw Dekretowych zawarło również umowę na świadczenie usług prawnych z podmiotem Kancelaria Radcy Prawnego Michał Paprocki.

 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze