Dzielnica przyszłości czy rozbicie dzielnicowe?

FELIETON \ Przed wyborami samorządowymi

Potencjał modernizacyjny, z jakim PO inaugurowała swoje rządy w 2007 r., zamieniony został bardzo szybko na model korupcyjny. W momencie utraty władzy został po nim paniczny strach przed rozliczeniami, a przede wszystkim zmianą mechanizmów, które dotąd czyniły odpowiedzialność mało bolesną lub niemożliwą. Oczywiście na szczeblu krajowym, bowiem w samorządach, gdzie opozycja ma większość, wszystko działa, czy raczej – nie działa, po staremu. Gdańsk czy Kraków są tego najlepszymi, ale przecież nie jedynymi, przykładami. Strategia, którą w niedzielę konkurencję zaskoczył Patryk Jaki, to powrót do pomysłów modernizacji i to z rozmachem większym, niż kiedykolwiek udało się (może z wyjątkiem projektu Euro 2012) zademonstrować Platformie. Robili
     

10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze