​Budżet niezbyt obywatelski

Społecznicy, którzy ujawnili ubiegłoroczny skandal ze znikającymi głosami w budżecie obywatelskim, znów mają zastrzeżenia do organizacji plebiscytu. – Gdańsk cenzuruje projekty – mówią o mechanizmie wstępnej kwalifikacji pomysłów bez możliwości odwołania się. Aktywiści miejscy z Rowerowej Metropolii znów mają zastrzeżenia do gdańskiego budżetu obywatelskiego. Gdy w ubiegłym roku odkryli, że nic się nie zgadza, jeśli chodzi o liczenie głosów, sprawa zakończyła się skandalem. Wymieniono firmę, która odpowiadała za system informatyczny, prezydent Paweł Adamowicz w ramach przeprosin powiększył w następnych latach budżet przedsięwzięcia. Obydwa projekty zgłoszone w tej edycji przez Rowerową Metropolię zostały odrzucone już na wstępie. Aktywiści mówią,
     

41%
pozostało do przeczytania: 59%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze