Dwie twarze Lechii

Znowu niesamowity mecz z udziałem Lechii i grad goli. Kibice woleliby jednak nieco mniej emocji, a więcej punktów i kontroli gry. Gdańszczanie zremisowali na Stadionie Energa z Zagłębiem Lubin 3:3, mimo że do przerwy prowadzili 3:0. Kolejny raz w tym sezonie oblicze Lechii zmieniło się diametralnie w trakcie meczu. Z reguły drużyna ma piorunujące początki, a w końcowych fragmentach oddaje inicjatywę i się broni. Jednak cofnięcie się wcale nie powoduje, że obrona jest bardziej szczelna. Tak było też w sobotę w Gdańsku. W pierwszej połowie drużyna Piotra Stokowca jak zwykle nastawiła się na wysoki pressing, odbieranie piłki i dynamiczne ataki napędzane przez szybkich i dobrze wyszkolonych technicznie pomocników – Lukáša Haraslína i Rafała Wolskiego wspieranych przez Flávia Paixão. No i
     

31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze