Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

​Astaldi wycofuje się z ważnych umów

Dodano: 04/10/2018 - numer 2145 - 04.10.2018
INWESTYCJE \ PKP Polskie Linie Kolejowe wezwały spółkę Astaldi do realizacji kontraktów na liniach Dęblin–Lublin i Rawicz–Leszno – poinformował wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel. Włoski koncern stwierdził, że umowy wygasły. Według PKP PLK Astaldi nie płaci podwykonawcom, a zaległości sięgają już 40 mln zł.
Firma Astaldi dostała wezwanie do realizacji kontraktów na liniach Dęblin–Lublin i Rawicz–Leszno. W piątek wieczorem koncern przysłał do PKP PLK informację, że umowy wygasły – powiedział Bittel. Wiceminister nie podał szczegółów pisma od Astaldi, wspomniał tylko, że poruszono w nim m.in. problem z dostawami tłucznia na budowę.
– Mogę tylko powiedzieć, że gdyby Astaldi płaciło, tych problemów by nie było – dodał Bittel. Podkreślił, że włoski koncern dostał bardzo krótki termin na powrót do robót. – Jeśli w ciągu dwóch dni Astaldi nie podejmie prac na obu kolejowych liniach, wystąpimy na drogę przewidzianą w takim wypadku w umowie – oświadczył wiceminister.
Astaldi na obu budowach zatrudnia ok. 40 podwykonawców. Członek zarządu PKP PLK Arnold Bresch poinformował, że koncern od czerwca nie płaci podwykonawcom, a zaległości sięgają blisko 40 mln zł. PKP PLK i Ministerstwo Infrastruktury ze szczególną troską traktują kwestie zaspokojenia finansowego podwykonawców.
– Zespoły zamawiające z PKP PLK weryfikują dokumenty, które pozwolą na jak najszybsze zaspokojenie nieuregulowanych przez Astaldi zobowiązań – poinformował Bresch. Jak dodał, są cztery gwarancje bankowe na sumę 270 mln zł założone na obie kolejowe linie objęte kontraktem z włoskim koncernem.
Według mediów Astaldi ma poważne kłopoty finansowe. Przedstawiciel koncernu Francesco Paolo Scaglione jednak uspokaja. – Nie jest prowadzona żadna procedura upadłościowa firmy i nie ma przesłanek, żeby mogło się to wydarzyć w przyszłości – zaznaczył.
Przyznał, że firma miała problemy pod koniec ub.r. ze względu na zaległe 400 mln euro od Wenezueli, ale od początku br. wdrożono plan wzmocnienia firmy. – Przewiduje on m.in. sprzedaż koncesji na inne budowy oraz zwiększenie kapitału zakładowego, po części przez rodzinę Astaldich, a także przez nowego udziałowca, japońską firmę IHI Corporation. – Banki też są zainteresowane restrukturyzacją i utrzymaniem Astaldi, ponieważ są głównymi wierzycielami – podkreślił.
Astaldi w Polsce jest zaangażowane także w budowę warszawskiego metra i dróg. Wczoraj GDDKiA zapewniła, że budowa tunelu w ciągu zakopianki w związku z sytuacją koncernu nie jest zagrożona. 
Jan Kamieniecki, PAP
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze