Wzruszająca historia pani Hanny z Płocka
Moja mama spełniła prośbę pana Wysockiego (jego prawdziwego żydowskiego nazwiska nie pamiętam) i wzięła jego córkę Lilkę w opiekę jako swoją córkę Hannę. W obozie w Pruszkowie Lilka była… mną, Hanną...
Strefa Wolnego Słowa:
Niezależna | Nowe Państwo | VOD | Nasze Blogi | Gazeta Polska Codziennie | TV Republika | Albicla | Prenumerata | Sklep | PolandDaily 24
Wszystkie prawa zastrzeżone © FORUM S.A.