W KIJOWIE
Mojej przyjaciółce, ukraińskiej poetce Teodozji Zariwnej
na ciemnym korytarzu
ostatniego piętra wieżowca
za załomem gdzie jeździ winda
skupili się wystraszeni
opatuleni w koce i swetry...
Strefa Wolnego Słowa:
Niezależna | Nowe Państwo | VOD | Nasze Blogi | Gazeta Polska Codziennie | TV Republika | Albicla | Prenumerata | Sklep | PolandDaily 24
Wszystkie prawa zastrzeżone © FORUM S.A.