Góral bił jak w worek

Dodano: 26/03/2012 - Numer 167 - 26.03.2012
Tomasz Adamek zrobił pierwszy krok ku kolejnej walce o tytuł mistrza wagi ciężkiej. W Nowym Jorku pokonał jednogłośnie na punkty Dominikańczyka Nagy’ego Aguilerę. Polak był zdecydowanym faworytem, ale chyba mało kto przewidywał, że walka będzie aż tak jednostronna. Werdykt 110:90, 110:90, 109:91 oznacza, że na kartach punktowych u dwóch sędziów „Góral” był lepszy we wszystkich dziesięciu starciach, a u ostatniego przegrał raptem jedną rundę. Przekroczył setkę Adamek zaimponował tym, z czego słynie – czyli szybkością. Poza końcówką czwartego starcia, kiedy w ringu doszło do efektownej wymiany ciosów, walka przypominała trening na worku. Polak uderzał, po czym uskakiwał. Dominikańczyk był bezradny. Do celu doszła zaledwie jedna trzecia jego ciosów. W sumie udało się mu trafić Adamka 149
     

25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze