Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

POLITYKA \ Tusk dziś poda się do dymisji

Dodano: 09/09/2014 - Numer 910 - 09.09.2014
fot.Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot.Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Prezydent Bronisław Komorowski spotkał się wczoraj z szefem PSL-u Januszem Piechocińskim. Niedługo potem Kancelaria Prezydenta poinformowała, że „Ewa Kopacz jest oficjalną kandydatką koalicji PO-PSL na premiera”. – Skoro Tusk postanowił, że Ewa Kopacz ma być premierem, to nim zostanie, bo na razie on jest jeszcze w stanie to przeforsować – ocenia europoseł PiS-u Zbigniew Kuźmiuk. Kancelaria Prezydenta poinformowała także, że Donald Tusk złoży dymisję prawdopodobnie dziś, na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zaś prezydent przyjmie ją w czwartek. Taki rozwój wydarzeń nikogo specjalnie nie dziwi. – Żadnego zaskoczenia nie ma – mówi Kuźmiuk. – A PSL, od kiedy zarządza nim Janusz Piechociński, to przystawka do PO. Zajmują się jedynie tymi obszarami, które im przydzielono – dodaje. Zdziwiony nie jest także poseł SLD Leszek Aleksandrzak. – Od początku było wiadomo, że prezydent będzie prowadził gry konstytucyjne, by pokazać, że jest ważny, ale niczego nie zmieni – mówi. Zaś poseł PSL-u Stanisław Żelichowski podkreśla, że Platforma miała wskazać kandydata na premiera. – Mamy koalicję, więc to będzie kandydat wspólny. Gdyby PSL miał jakieś zastrzeżenia, to PO musiałaby szukać nowego koalicjanta – stwierdza. – Prezydent najpierw spotkał się z PSL-em, bo to partia koalicyjna, ale spotka się z przedstawicielami wszystkich partii – dodaje. Szef klubu parlamentarnego PiS-u Mariusz Błaszczak stwierdza jednak, że na razie PiS nie dostał zaproszenia na konsultacje. Informacja o kandydaturze Kopacz na szefa rządu nie dziwi politologów. – Prezydent Polski uprawia zupełnie nieracjonalną politykę – mówi dr Wojciech Jabłoński, politolog z UW. – Najpierw tupie nogą, a potem robi to, czego oczekuje PO. Mocno w koalicji czuje się PSL. Piechociński, po wyjściu z Pałacu Prezydenckiego zapewnił dziennikarzy, że wszystko wskazuje na to, iż nie będzie żegnać się z urzędem. Polityk zaznaczył także, że będzie rekomendować pozostawienie na stanowiskach ministrów PSL-u: Marka Sawickiego (rolnictwo) i Władysława Kosiniaka-Kamysza (praca). – To dobrzy ministrowie, sprawdzili się – powiedział szef PSL-u. Piechociński przyjechał na spotkanie z prezydentem rządową limuzyną, srebrnym audi A8. Taki samochód kosztuje ok. 400 tys. zł. – Ludowcy są przyzwyczajeni do luksusu, lubią go i uważają, że im się należy. Rozumiem, że władza musi dbać o prestiż, ale w pierwszej kolejności powinna zadbać o dostęp do służby zdrowia czy o leki dla ciężko chorych dzieci – komentuje poseł PiS-u Stanisław Pięta.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze