Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Polska to nie kraj dla chorych na raka

Dodano: 04/05/2015 - Numer 1105 - 04.05.2015
ZDROWIE \ W Polsce co roku umiera 30 tys. chorych na raka. Można by ich uratować, gdyby mieli – podobnie jak mieszkańcy innych krajów Unii Europejskiej – dostęp do nowoczesnych leków i terapii. Niestety Ministerstwo Zdrowia im tego nie zapewnia. W wyniku funkcjonowania fatalnej ustawy refundacyjnej i całej polityki zdrowotnej każdego roku umiera 30 tys. osób, choć można by je uratować. To tak jakby w wyniku jakiegoś kataklizmu wymierali mieszkańcy miasta wielkości Bełchatowa! W naszym kraju każdego roku na chorobę nowotworową zapada ok. 150 tys. osób. Po pięciu latach statystycznie z tej grupy chorych przeżyje niespełna 70 tys. osób, choć, jak alarmuje Fundacja Onkologiczna Osób Młodych „Alivia”, współczesna wiedza medyczna pozwala uratować co najmniej 100 tys. „Różnica to ok. 30 tys. osób rocznie” – czytamy w raporcie przygotowanym na zlecenie tej fundacji przez EY Polska. Z raportu wynika, że „polscy pacjenci mają dostęp do mniejszej liczby nowoczesnych leków na raka niż chorzy w innych krajach europejskich. Na 30 najszerzej używanych w UE leków na raka, w Polsce aż 12 jest w ogóle w niedostępnych (NFZ ich nie refunduje) i lekarze nie mogą nimi leczyć chorych”. Kolejnych 16 z 30 leków, co prawda jest dostępnych, ale z ograniczeniami. Tylko 2 leki na 30 mogą być przepisywane przez lekarzy według ich uznania. Tymczasem w Austrii, Niemczech i Holandii nie ma leków, które byłyby niedostępne dla pacjentów. „W Hiszpanii tylko 3 leki są niedostępne, a w sąsiednich Czechach 7” – czytamy w raporcie EY. Problem jednak nie kończy się na braku dostępności medykamentów. „Wykorzystanie leków na raka, które są teoretycznie dostępne w Polsce, jest praktycznie niższe niż w innych krajach europejskich”. Sięga ono zaledwie jednej czwartej średniego zużycia (tych samych leków) w Unii i Szwajcarii. Polscy pacjenci onkologiczni mają opóźniony dostęp do leków innowacyjnych. „Aby osoba chora na raka mogła być leczona określonym lekiem, NFZ musi ten lek refundować (czyli za niego płacić). Decyzja o tym, czy lek refundować, czy nie, jest podejmowana przez Ministerstwo Zdrowia, co średnio zajmuje ponad 2 lata od chwili pojawienia się leku na rynku” – alarmuje Alivia. Pod względem długości trwania tej procedury Polska jest lepsza tylko od Rumunii. W Niemczech trwa to np. 3 miesiące, w Austrii 5 miesięcy, a w Hiszpanii – około roku. (wk)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze