Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Karty do głosowania poza kontrolą

Dodano: 06/05/2015 - Numer 1107 - 06.05.2015
WYBORY \ Niemal codziennie docierają do nas kolejne informacje na temat nieprawidłowości związanych ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. Teraz Ruch Kontroli Wyborów alarmuje: do urzędów, miast, gmin i konsulatów trafiają nieprzeliczone karty do głosowania. W praktyce oznacza to, że nie ma nad nimi żadnej kontroli. Marcin Dybowski z Ruchu Kontroli Wyborów ujawnił na antenie telewizji Republika, że karty do głosowania w niedzielnych wyborach prezydenckich – jeszcze przed ich przeliczeniem! – trafiły z drukarni do urzędów, miast, gmin oraz konsulatów. Jak podkreślił Dybowski, spore zastrzeżenia budzi sytuacja, w której nieprzeliczone karty do głosowania trafiają do urzędów, w których „znajdują się pieczątki niezbędne do tego, żeby owa karta nabrała ważności prawnej”. – W skali całego kraju urzędnicy miast, gmin, konsulatów „zaopiekowali” się tymi kartami, te karty już w tej chwili są poza wszelką kontrolą. One z drukarni powinny trafić tylko do rąk osób, które są powołane do tego, żeby je przeliczyć, a obecnie po drodze pojawia się przystanek – urzędy gmin, które dostają niezabezpieczone niczym, nieprzeliczone karty – tłumaczył Marcin Dybowski. – Nie ma też monitoringu w lokalach urzędniczych – dodał. To nie koniec wątpliwości dotyczących prawidłowego przebiegu zbliżających się wyborów. Zaledwie kilka dni temu portal Niezależna.pl informował o napływie niepokojących sygnałów dotyczących organizacji wyborów prezydenckich. Chodzi m.in. o głosowanie korespondencyjne. Z rozsyłanych w pakietach wyborczych informacji wynikało bowiem, że głos mogą oddać nawet osoby niemające… polskiego obywatelstwa. „W odniesieniu do obywateli Unii Europejskiej niebędących obywatelami polskimi należy wpisać numer paszportu lub innego dokumentu stwierdzającego tożsamość” – czytamy w dokumencie. Okazuje się jednak, że to niejedyny skandal związany z głosowaniem korespondencyjnym. Jak twierdzi Marcin Dybowski z Ruchu Kontroli Wyborów, sporym zagrożeniem może być to, że głosy oddane korespondencyjnie nie są zliczane osobno. – Głosy oddane korespondencyjnie mają być zmieszane ze wszystkimi innymi głosami tak, że obwodowa komisja wyborcza ma zakaz policzenia tych głosów osobno. Nie możemy być przekonani, że ponad 99 proc. tych głosów nie jest oddane na jedynie słusznego kandydata, ponadto to jest korupcjogenne – wyjaśnia Dybowski. (dł, Niezależna.pl)
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze