Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Jak premier Ewa Kopacz poprawia swój świat

Dodano: 17/07/2015 - Numer 1168 - 17.07.2015
MANIPULACJA \ „Słucham. Rozumiem. Pomagam” – głosi napis na billboardzie Platformy Obywatelskiej z Ewą Kopacz. W celach wizerunkowych ze zdjęcia, którego użyto do billboardu, wycięto kilka osób w otoczeniu Kopacz i doklejono młodą kobietę na pierwszym planie. Oryginalna fotografia, która znajdowała się na stronie Kancelarii Premiera, została skasowana. 13 lipca rzeczniczka sztabu wyborczego PO zaprezentowała billboard ze zdjęciem premier Ewy Kopacz i hasłem „Słucham. Rozumiem. Pomagam”. Jak poinformowała, to początek akcji wizerunkowej partii rządzącej. – Rozpoczynamy akcję wizerunkową Platformy Obywatelskiej, ten billboard jest pokłosiem bardzo wielu spotkań, rozmów, często bardzo trudnych, które odbyła z Polakami w ostatnim czasie premier Ewa Kopacz, wszystkie te rozmowy zbliżają Platformę do tego, żeby wykreować nowy program dla partii na kolejne cztery lata – powiedziała Joanna Mucha. Prezentując zdjęcie z Ewą Kopacz, stwierdziła: – Jestem bardzo szczęśliwa, że już dzisiaj wieczorem na polskich ulicach będziemy mogli oglądać ten billboard. – Mam nadzieję, że przyniesie taki skutek, jaki chcemy osiągnąć, czyli zbliży Polaków do Platformy – zaznaczyła. Oryginalne zdjęcie wykorzystane do partyjnej kampanii zostało zrobione przez fotografa Kancelarii Premiera. Wykonano je 28 czerwca br. w trakcie spaceru Ewy Kopacz Aleją Gwiazd Sportu we Władysławowie. Widać na nim grupę starszych ludzi, którzy najwidoczniej nie pasowali do akcji wizerunkowej, dlatego kilkoro z nich zostało wyciętych, a do fotografii doklejono głowę młodej kobiety. Dodatkowo pani, z którą rozmawia Ewa Kopacz, została przybliżona do pani premier. Fakt manipulowania zdjęciem ujawnił na swoim profilu na Twitterze bloger Marcin Strzymiński. „Do oryginalnego zdjęcia (na górze) dokleili w fotoszopie jakąś młodą panią, żeby lepiej wyglądało na billboardzie” – napisał, publikując zestawienie fotografii oryginalnej i jej kampanijnej wersji. Gdy sprawa wyszła na jaw, zdjęcie zniknęło zarówno z oficjalnej strony internetowej Kancelarii Premiera, jak i jej publicznego profilu w popularnym serwisie do publikacji zdjęć Flickr.com.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze