Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

LO(s)T, czyli zagubiony

Dodano: 15/09/2016 - numer 1523 - 15.09.2016
Podczas podróży z wakacji zaginął mój bagaż. Najbardziej szkoda było mi pamiątek z egzotycznej południowej Azji. Pomyślałem wówczas: „ale mam pecha, zdarza mi się to kolejny raz”. Miałem nadzieję, że – jak to było wcześniej – za kilka dni plecak się odnajdzie. Tak się nie stało – opowiada nasz czytelnik z Warszawy. Nie narzeka jednak na los, lecz na LOT. – Żeby cokolwiek załatwić w tych liniach lotniczych, trzeba mieć stalowe nerwy i buddyjską cierpliwość – ocenia. Kiedy w połowie lipca wsiadałem do samolotu Lufthansy w Hongkongu, cieszyłem się z udanych wakacji w Azji Południowej. Po przesiadce w Monachium do maszyny LOT‑u czułem się już jak w domu. Nie przypuszczałem jednak, że kolorowe wspomnienia bajkowych plaż zakłóci mi poszukiwanie bagażu – relacjonuje pan Wojciech, nasz 54-letni
     

17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze