Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Schetyna ucieka do przodu

Dodano: 16/10/2019 - numer 2459 - 16.10.2019
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
PO jest uznana za największego przegranego niedzielnych wyborów. Ledwo PKW podała wyniki głosowania, a już działacze partii rzucili się do krytyki Grzegorza Schetyny. Ten jednak próbuje ogniskować zainteresowanie na wyborach do Senatu i budowaniu antypisowskiego paktu.
Grzegorz Schetyna wprowadził do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej w sumie 134 posłów. Teoretycznie to liczba podobna jak przed czterema laty, gdy startująca wtedy Platforma wywalczyła 138 miejsc w Sejmie. Należy jednak pamiętać, że w tym roku startowała koalicja i część osób musiała się pożegnać ze stanowiskami. Z list KO dostało się bowiem 8 posłów Nowoczesnej i trzech posłów Zielonych. Dodatkowo część z miejsc przypadła politykom lewicy (Katarzyna Piekarska, Dariusz Joński, Riad Haidar, Barbara Nowacka), konserwatystom (Paweł Poncyljusz i Paweł Kowal), a także celebrytom i działaczom społecznym (Tomasz Zimoch, Klaudia Jachira, Magdalena Filiks). To oznacza, że zabrakło w Sejmie wielu polityków, którzy do tej pory stanowili trzon PO. W wyborach przepadł m.in. poseł od 2001 r. Stanisław Żmijan (ekspert PO od infrastruktury), były minister skarbu Andrzej Czerwiński, Paweł Suski (poseł od 2007 r.) czy chociażby Tomasz Cimoszewicz.
Nic dziwnego, że po ogłoszeniu wyników wyborów rozległ się szmer niezadowolenia. Natychmiast również zaatakowano Grzegorza Schetynę. Najpierw sygnał dał Stefan Niesiołowski, który zaczął atakować lidera PO, nazywając go „obrzydliwym nieudacznikiem”. Elżbieta Łukacijewska z Cisnej w rozmowie z NaTemat.pl też skrytykowała Schetynę. „Lubię Grzegorza i wiem, że był bardzo sprawny jako sekretarz, w najlepszych czasach PO, jednak jako lider chyba nie poprowadzi partii do zwycięstwa” – mówiła wczoraj polityk. Jej zdaniem lider Platformy otoczył się dworem i jest oderwany od rzeczywistości.
– Mamy posiedzenie zarządu krajowego, posiedzenie klubu. Wszystko jest przed nami. Partia demokratyczna, przewodniczący wybrany demokratycznie. Będziemy o wszystkim rozmawiali. Ja się nie uchylam od odpowiedzialności – mówił wczoraj w TVN Grzegorz Schetyna. Wczoraj lider PO starał się skupić uwagę na Senacie, gdzie opozycja liczy na dominację. Schetyna wystąpił z Bogdanem Borusewiczem oraz Małgorzatą Kidawą-Błońską i zaapelował o to, by PiS nie organizowało ostatniego posiedzenia zaplanowanego na czwartek. Lider PO chce też jak najszybciej wybrać swojego szefa Senatu, ale na drodze nieoczekiwanie stanęło mu PSL. W związku z tarciami w opozycji nadal więc w kwestii Senatu wszystko pozostaje otwarte.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze