Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Ustawka neo-KOD w Warszawie

Dodano: 18/05/2020 - numer 2635 - 18.05.2020
fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
W sobotę na ulicach Warszawy odbył się tzw. protest przedsiębiorców. Wśród kilkuset demonstrantów nie zabrakło znanych twarzy, m.in. lidera prorosyjskiej AgroUnii Michała Kołodziejczaka, kandydata na prezydenta RP Pawła Tanajny i znanego prowokatora Andrzeja Hadacza (KOD). Show wszystkim ukradł senator Koalicji Obywatelskiej Jacek Bury.
Szerzej nieznany senator postanowił wspomóc nielegalne w stanie epidemii zgromadzenie i wraz z posłanką Klaudią Jachirą dokonać interwencji. Jak to wyglądało w wydaniu Jachiry, widać na nagraniach. Posłanka, wymachując legitymacją poselską, po prostu pcha się na funkcjonariuszy, a gdy nie udaje jej się przedrzeć, krzyczy, że użyto wobec niej siły.
W tym czasie senator Jacek Bury siedział w policyjnym samochodzie. Po prostu… zaczął go okupować. Spędził w aucie 2,5 godziny. „W trakcie naszych działań nie zatrzymano żadnej osoby mającej immunitet. Podkreślamy, że senator wszedł do radiowozu i nie chce go opuścić. W związku z powyższym radiowóz pozostał na pl. Zamkowym” – napisała policja na Twitterze.
Jacek Bury to lubelski przedsiębiorca, który założył sektę Kościół Nowego Przymierza. Jego członkowie określają się jako biblijni chrześcijanie. Na jego czele stoi pastor Paweł Chojecki, znany z telewizji internetowej „Idź pod Prąd”.
W związku z pandemią prawo do zgromadzeń publicznych niemal na całym świecie jest zawieszone lub ograniczone. Ostatnio jednak strach przed zakażeniem osłabł, co zachęca ludzi do protestowania na ulicach. W sobotnim tzw. strajku przedsiębiorców wzięło udział kilkaset osób. Jedną grupę na pl. Zamkowym formował kandydat na prezydenta RP Paweł Tanajno. Drugą z kolei prowadził udający tego dnia dziennikarza Michał Kołodziejczak. „J…ć PiS”, „Wolna Polska”, „Raz sierpem, raz młotem PiS-owską hołotę” – pod takimi hasłami szła grupa Kołodziejczaka. Od kilkunastu dni ten samozwańczy lider rolników domaga się dymisji Jana Krzysztofa Ardanowskiego.
Wśród demonstrujących nie brakowało osobliwych postaci. Pojawiła się choćby liderka ruchu antyszczepionkowego Justyna Socha. Byli też ludzie regularnie pojawiający się na manifestacjach KOD.
Ponieważ w czasie obowiązywania stanu epidemicznego nie można w Polsce organizować manifestacji ani zgromadzeń, policja nie miała innego wyjścia: najpierw rozwiązała sobotnie zgromadzenie, potem zaczęła karać. Zatrzymano 380 osób. Na 150 nałożono mandaty. Funkcjonariusze skierowali też 220 wniosków do sądu o ukaranie. W celu spacyfikowania agresywnego tłumu użyto też gazu łzawiącego.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze