Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Stany Zjednoczone budują śmigłowiec przyszłości

Dodano: 17/06/2020 - numer 2660 - 17.06.2020
Firma Bell Textron Inc. poinformowała w tym miesiącu o podpisaniu umów z dziewięcioma głównymi firmami branży przemysłu lotniczego, tworząc grupę Team Invictus. Zespół ten odpowiada za prototyp Bell 360 Invictus – śmigłowca szturmowo-rozpoznawczego, zgłoszonego do programu Future Attack Reconnaissance Aircraft (FARA) dla armii Stanów Zjednoczonych.
W skład Team Invictus poza koncernem Bell wchodzi dziewięć firm. Wśród nich znalazł się Astronics Corporation odpowiadający za moduły wytwarzania, magazynowania i dystrybucji energii. Z kolei Collins Aerospace zajmuje się integracją nowej generacji przyrządów i oprogramowania dla awioniki; dostarcza odporne na cyberataki cyfrowe rozwiązania szkieletowe do konfiguracji i integracji systemów misji. GE Aviation konstruuje silnik T901 o mocy 3000 kW oraz złożony system diagnostyki pokładowej i monitoringu zdrowia (Health Awareness System – HAS). ITT-Enidine Inc. zajmuje się pasywnymi, wykorzystującymi ciecz eliminatorami drgań bezwładnościowych (Liquid Inertia Vibration Eliminator – LIVE) dla wszystkich trybów eksploatacji, włącznie z lotami o dużych prędkościach. L3Harris Technologies odpowiada za wdrożenie głowicy WESCAM™ MX-15D. To zaawansowany technicznie, stabilizowany, wieloczujnikowy i multispektralny system obrazowania i celowania. Parker Lord dostarcza amortyzatory wirnika, główne łożyska odśrodkowe, łączniki skrętne śmigła ogonowego oraz system aktywnej kontroli drgań (Active Vibration Control – AVC). Mecaer Aviation Group, Inc. pracuje nad systemem w pełni chowanego podwozia z kołem ogonowym. MOOG Inc. natomiast zajmuje się elektroniką komputera sterowania lotem (FCC), oprogramowaniem i kluczowymi podzespołami systemu kierowania (FCS) z technologią fly-by-wire firmy Bell. Ostatnią z zaangażowanych w projekt firm jest TRU Simulation + Training, która odpowiada za symulator lotu wiernie odwzorowujący sposób działania układów sterujących śmigłowca.
Pierwszy lot już za dwa lata
– Każdy członek zespołu wnosi potencjał, który jest kluczowy dla sukcesu Bell 360 i jesteśmy zaszczyceni, że w Team Invictus mamy sprawdzonych, zdolnych i uznanych na świecie partnerów branżowych – mówi Chris Gehler, wiceprezes Bella i dyrektor programowy FARA.
– To znakomici ludzie. Wspólnie pracujemy nad taką bronią w ramach FARA, która będzie skuteczna w każdych warunkach operacyjnych, ekonomicznie dostępna, a także współgrająca z programem FLRAA – dodaje Gehler. Projekt FARA jest częścią inicjatywy Future Vertical Lift (FVL) zakładającą wprowadzenie na służbę do US Army nowych śmigłowców, które będą następcą helikopterów Bell OH-58D Kiowa Warrior. Warto zauważyć, że ostatni egzemplarz tego helikoptera został wycofany ze służby w US Army w roku 2017.
W ramach programu FARA wojska lądowe Stanów Zjednoczonych zleciły kontrakty firmom: AVX Aircraft, Boeing, Karem Aircraft i Sikorsky, a także Bell Textron, na prace nad śmigłowcami. W marcu 2020 r. spośród tych firm US Army wybrała Bell Textron, oferujący Bell 360 Invictus, oraz Sikorsky’ego, dysponującego w swoim portfolio śmigłowcem Raider X, który jest modyfikacją śmigłowca S-97i Raider. Firma Bell podaje, że pierwszy lot prototypowego śmigłowca Bell 360 Invictus zaplanowano już na czwarty kwartał 2022 r. Zwycięzcę rywalizacji o program FARA powinniśmy poznać natomiast w roku 2023.
Nowa jakość w powietrzu
Propozycja Bella oparta jest m.in. na konstrukcji śmigłowca 525 Relentless, z którego zapożyczono przegubowy wirnik nośny. W porównaniu do pierwowzoru redukcji ulegnie liczba łopat wirnika do czterech, zostaną one również skrócone i będą mierzyły ok. 12 m. Dzięki tym rozmiarom Bell 360 Invictus ma z powodzeniem realizować misje w terenie zabudowanym i latać pomiędzy budynkami. Śmigłowiec będzie osiągał prędkość ponad 342 km/h, a jego zasięg operacyjny ma wynosić 250 km. Helikopter będzie mógł operować do 90 minut i wykonać zawis w powietrzu na wysokości 1220 m. Na uzbrojenie śmigłowca ma się składać działko kal. 20 mm oraz pociski przenoszone w wewnętrznych komorach, a nie na pylonach, jak w przypadku klasycznych śmigłowców. Za awionikę ma odpowiadać firma Collins Aerospace. Samo natomiast podwozie ma się chować w kadłubie Bell 360 Invictus.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze