Zaczęło się od księgarni

Dodano: 17/09/2020 - Numer 2738 - 17.09.2020

Dwóch Czechów. Václav Laurin – ślusarz. Václav Klement – księgarz z Mladej Boleslavi. Dawno, dawno temu – w 1894 r. – Klement, który obok książek handlował… częściami do rowerów, kupił niemiecki bicykl. Rower się szybko popsuł, a producent nie chciał przyjąć reklamacji… bo była napisana po czesku. Krewki księgarz patriota mocno się zdenerwował i po przyjęciu do spółki Václava Laurina zaczął wraz z nim montować, a potem produkować rowery. Z rowerów przerzucili się na motocykle, z motocykli na samochody.

Marka Laurin&Klement to było coś. Nie tylko w Czechach. Ich silniki były przedmiotem zazdrości firm z całej środkowej Europy. Po I wojnie światowej ich firma podupadła przez pożar hali produkcyjnej i co za tym idzie – problemy

     

35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze