Depresja klimatyczna w Teatrze Powszechnym

Dodano: 10/03/2021 - Numer 2880 - 10.03.2021
fot. Magda Hueckel/Teatr Powszechny/d
fot. Magda Hueckel/Teatr Powszechny/d

Mowa pogrzebowa przy akompaniamencie ukulele i minuta ciszy dla wymarłych gatunków. „Martwa natura” w reż. Agnieszki Jakimiak w Teatrze Powszechnym w Warszawie to przerost… mowy trawy nad treścią.

Domostwo runęło. Lasy wymierają. Gatunki giną. Wojna między ziemią a kostką brukową wielkimi krokami prowadzi do zwycięstwa, a jakże, kostki brukowej. Niestety „Martwa natura” to sztuka, w której zmarnowano duży potencjał.

Scenografia utkana drzewami pochodzącymi ze spalonych lasów, muzyka grana przez aktorów na drewnianych instrumentach na żywo, scena owiana tajemniczą aurą środka lasu i cisza delikatnie przecinana dźwiękami tworzyły urzekającą atmosferę. Dającą płaszczyznę do refleksji nad przemijaniem, wizją strat nie do odrobienia i

     

39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze