Poczet biało-czerwonych olimpijczyków się powiększa
To był fantastyczny weekend dla naszych rodaków na XXXII Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Polska sztafeta mieszana 4x400 m w składzie: Karol Zalewski, Natalia Kaczmarek, Justyna Święty-Ersetic i Kajetan Duszyński wywalczyła złoty medal olimpijski, bijąc jednocześnie rekord Europy i olimpijski. To drugi krążek wywalczony przez Biało-Czerwonych w tegorocznych igrzyskach. Wcześniej drugie miejsce w zawodach wioślarskich czwórek podwójnych kobiet zajęły: Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko, Maria Sajdak i Katarzyna Zillmann.
Jeszcze tylko do niedzieli potrwają zmagania zawodników z całego świata na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Zawody te są wyjątkowe z wielu względów. Po pierwsze, czekaliśmy na nie aż pięć lat, a wszystko przez sytuację epidemiczną na świecie. Po drugie, sportowcy są od siebie w miarę możliwości izolowani, aby zminimalizować ryzyko zakażenia COVID-19. Po trzecie, jest wiele konkurencji, które debiutują na igrzyskach. Jedną z nich jest sztafeta mieszana 4x400 metrów, w której fantastyczną formą popisali się nasi rodacy.
Biało-czerwona czwórka na medal
Sobota była dniem, w którym wszyscy Polacy wreszcie mogli się cieszyć z pierwszego złotego medalu na XXXII Letnich Igrzyskach Olimpijskich, a konkurencją, w której okazaliśmy się najlepsi na świecie, była sztafeta mieszana 4x400 metrów. Nasi rodacy biegli w finale w składzie: Karol Zalewski, Natalia Kaczmarek, Justyna Święty-Ersetic i Kajetan Duszyński. Ten ostatni ruszał na ostatnie 400 m na trzeciej pozycji. Mimo lekkiej straty Duszyński zachował zimną krew i fantastycznie ograł rywali, ostatecznie przekraczając metę jako pierwszy. Warto zaznaczyć, że czas naszej złotej czwórki jest rekordem Europy, a także rekordem olimpijskim. Ponadto to drugi wynik w historii tej konkurencji.
Warto zaznaczyć, że Biało-Czerwoni już w półfinale, który był rozgrywany w piątek, pokazali, że są bardzo groźni. Dariusz Kowaluk, Iga Baumgart-Witan, Małgorzata Hołub-Kowalik i Duszyński czasem 3.10,44 min poprawili wtedy rekord Europy. Już wtedy zapowiedzieli, że za 24 godziny mają zamiar go znowu pobić, a w finale celują w „gruby medal”. Słowa dotrzymali. Przed finałem sztab szkoleniowy reprezentacji Polski podjął odważną decyzję i zmienił 3 z 4 zawodników w porównaniu do półfinału.
– O takim rozpoczęciu tych igrzysk nie marzyłam. Mamy wspaniały team. Jak widać, jesteśmy potęgą na świecie – powiedziała ewidentnie wzruszona Święty-Ersetic w wywiadzie dla TVP po finałowym biegu. Z kolei Karol Zalewski podkreślił, że pokonanie Amerykanów w sportowej walce smakuje lepiej, niż gdyby miało ich nie być w finale z powodu dyskwalifikacji. – Pokazaliśmy im! – podsumowała szczęśliwa Natalia Kaczmarek. – Ta podróż w sporcie trwa u mnie bardzo długo. Wiele problemów po drodze spotkałem. Bez nich na pewno by mnie tu nie było – dodał poruszony Kajetan Duszyński.
Warto zaznaczyć, że cała siódemka, która miała wkład w zdobycie mistrzostwa olimpijskiego, dostała złote medale.
„Jest!!! Pierwszy na igrzyskach w Tokio złoty medal dla Polski! Brawa, gratulacje i gorące podziękowania dla Zawodniczek i Zawodników naszej sztafety mieszanej 4x400 m. Co za wynik! Rekord olimpijski i rekord Europy pobite! Radość i duma!” – napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.
Wioślarki na srebro
Nie tylko w lekkoatletyce polscy reprezentanci błysnęli fantastyczną formą. W zeszłą środę powodów do radości dostarczyły nam także wioślarki w składzie: Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko, Maria Sajdak i Katarzyna Zillmann.
Biało-Czerwone jeszcze przed wyjazdem do Tokio były typowane jako kandydatki do medalu. Powodem tego były sukcesy z 2018 r., kiedy to nasze wioślarki sięgnęły po złoty medal mistrzostw Europy i świata.
Wracając do środowych zmagań, to Agnieszka Kobus-Zawojska, Marta Wieliczko, Maria Sajdak i Katarzyna Zillmann przez większą część dystansu zajmowały trzecie miejsce za Chinkami i Niemkami, a Australijki płynęły niemal równo z nimi. Na ostatnich 500 metrach polskie reprezentantki wyprzedziły słabnące Niemki, prowadzone przez byłego trenera kobiecej kadry Marcina Witkowskiego, i ostatecznie zameldowały się na mecie na drugim miejscu, tuż przed Australią. Pierwsze były Chinki z przewagą 6 sekund.
Warto wspomnieć, że blisko medalu była także męska czwórka wioślarska w składzie: Dominik Czaja, Wiktor Chabel, Szymon Pośnik i Fabian Barański. Jednak musieli oni uznać wyższość Holandii, Wielkiej Brytanii i Australii. Biało-Czerwonym do podium zabrakło zaledwie 0,3 sekundy. Co ciekawe, nasi reprezentanci powtórzyli wynik z ostatnich igrzysk, kiedy to również zajęli czwartą lokatę, ale w innym składzie.
Bilans jest jeszcze otwarty
Jak już wcześniej wspomnieliśmy, zmagania sportowców w Tokio potrwają jeszcze do niedzieli. Do tego czasu wynik medalowy Polaków może się jeszcze powiększyć. Spore nadzieje pokładane są w naszych siatkarzach, którzy dzisiaj w ćwierćfinale turnieju zmierzą się z Francją. W półfinale kolejnym rywalem naszej reprezentacji mogą być Włosi lub Argentyńczycy.
Ponadto Biało-Czerwoni błysnąć mogą także w lekkoatletyce, w której notabene zawsze zdobywaliśmy sporo medali. Do finału rzutu młotem kobiet zakwalifikowały się Anita Włodarczyk, Malwina Kopron i Joanna Fiodorow. Walka o medale zaplanowana jest na dzisiaj na godz. 13.35 czasu polskiego.
Dzień później o krążki olimpijskie w finale rzutu młotem będą rywalizowali Wojciech Nowicki i Paweł Fajdek.
We wtorek radości polskim kibicom może dostarczyć także zapaśnik w stylu klasycznym w kategorii 97 kg Tadeusz Michalik. Będzie on starał się zdobyć brązowy medal. Jego rywal wyłoniony zostanie w repasażu, w którym zmierzą się Gruzin Giorgi Melia i Węgier Alex Gergo Szoke.
O wynikach naszych sportowców z pewnością będziemy na bieżąco informowali na naszych łamach.
Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl
Masz już subskrypcję? Zaloguj się
- Możliwość odsłuchiwania artykułów gdziekolwiek jesteś [NOWOŚĆ]
- Dostęp do wszystkich treści bieżących wydań "Gazety Polskiej Codziennie"
- Dostęp do archiwum "Gazety Polskiej Codziennie"
- Dostęp do felietonów on-line
* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl
W tym numerze
-
Mateusz Morawiecki odmówił podpisania oświadczenia o pozostaniu w Prawie i Sprawiedliwości pomimo propozycji Jarosława Kaczyńskiego nierozwiązywania stowarzyszenia Rozwój Plus (bez...
Rząd łupi Polaków. I planuje kolejne daniny
Rząd Donalda Tuska rozpaczliwie poszukuje pieniędzy. Najnowszy pomysł to podwyżka stawki ryczałtu z 8,5 do 15 proc. dla jednoosobowej działalności gospodarczej. Ponadto rząd chce...Branża woła o ratunek
Polski przemysł drzewny i meblarski znalazł się w najpoważniejszym kryzysie od lat – alarmuje Koalicja na rzecz Polskiego Drewna. Organizacja apeluje do prezydenta, premiera i ...Niemcy zapraszają Putina do projektu nuklearnego
Mimo obaw związanych z bezpieczeństwem pod naciskiem rządu federalnego w Berlinie ministerstwo środowiska Dolnej Saksonii wydało zgodę na kontrowersyjny projekt nuklearny w Lingen, w...Ciekawe lato przed ciekawym sezonem
O mundialu wszyscy Polacy zapomną, bo po 62 dniach przerwy wracają dziś rozgrywki piłkarskiej Ekstraklasy. Na początek zaprezentuje się absolutny beniaminek – Wieczysta Kraków, który...Koniec gry w PiS. Dziś zapadną decyzje, które przesądzą o przyszłości partii
Członkowie klubu PiS mają czas do końca dnia, by zdecydować, czy pozostają w partii i rezygnują z aktywności w stowarzyszeniach o charakterze politycznym, czy wybierają...



