Wiceszef PGNiG: Paliwo gazowe do polskich domów będzie płynęło w takiej ilości, żeby pokryć zapotrzebowanie

Czy jesteśmy bezpieczni? Jestem przekonany, że jeżeli chodzi o gospodarstwa domowe w Polsce, to na pewno są one bezpieczne – zadeklarował podczas Kongresu 590 wiceprezes PGNiG ds. operacyjnych Robert Perkowski.

Kryzys energetyczny związany z wojną na Ukrainie, ale także coraz bardziej wyśrubowane kryteria w zakresie ochrony klimatu przyjmowane przez UE sprawiają, że konieczność poszukiwania nowych technologii stała się wyjątkowo pilna. Agata Urbaniak, dyrektor Centralnego Laboratorium Pomiarowo-Badawczego PGNiG, która jest jednocześnie kierownikiem programu wodorowego, przypomina, że spółka prowadzi program „Wodór – czyste paliwo dla przyszłości” od 2020 r. – PGNiG prowadzi obecnie osiem projektów badawczych z łącznym budżetem ponad 300 mln zł – poinformowała podczas Kongresu 590.

– Skupiamy się na tematach najmocniej ukorzenionych w działalności PGNiG, czyli przystosowaniu infrastruktury do specyfiki wodoru, i mówię tutaj zarówno o dystrybucji, sieci gazowej oraz kawernach solnych, służących do magazynowania gazu ziemnego, a w przyszłości – wodoru – podkreśliła, dodając, że równoległym kierunkiem działań spółki są technologie wodorowe, wdrażane do sektora energetyki przemysłowej. – Poziom innowacyjności, nowości związanej z wdrożeniem wodoru wymaga zdroworozsądkowego podejścia, realizacji prac naukowych w celu pozyskania niezbędnego doświadczenia i wiedzy, które pozwolą na coraz bardziej strategiczne i poważne decyzje biznesowe – wyjaśniła Urbaniak.

Odnosząc się do perspektywy wdrożenia technologii wodorowych, przyznała, że jest zbyt wiele czynników, żeby deklarować konkretne daty. – Jeśli chodzi o gotowość infrastruktury, uważam, że wymagane są liczne prace badawcze, które mogą potrwać wiele lat – mówiła.

Urbaniak poinformowała, że w ramach programu tworzona jest wyspa badawcza, gdzie zielony wodór, produkowany z OZE, będzie wtłaczany w różnych stężeniach do sieci i będzie badany jego wpływ na poszczególne jej elementy, a także urządzenia, które w tej chwili znajdują się w użytkowaniu przez klientów detalicznych i przemysłowych.

Obecny na Kongresie 590 wiceprezes PGNiG ds. operacyjnych Robert Perkowski przyznał, że mimo trudnej sytuacji geopolitycznej Polska jest w innym miejscu niż pozostałe kraje UE, ponieważ zdawała sobie sprawę z istniejącego ryzyka. – Obecna sytuacja nie jest łatwa. Gazprom doprowadził do kryzysu gazowego w całej Europie, a Polska jest częścią wspólnego rynku. Jednak dziś mimo wszystko jesteśmy w lepszym położeniu niż wiele innych państw UE – wskazał.

Zwrócił uwagę, że to Polska, już w 2019 r., zdecydowała o nieprzedłużaniu umowy na dostawy gazu z Rosji i wygaszeniu kontraktu jamalskiego z końcem 2022 roku. – Czy jesteśmy bezpieczni? Jestem przekonany, że jeżeli chodzi o gospodarstwa domowe w Polsce, to na pewno są one bezpieczne. Paliwo gazowe będzie do nich płynęło w takiej ilości, żeby pokryć zapotrzebowanie – zadeklarował.

– Mamy możliwość zakupu gazu zarówno z międzynarodowego rynku LNG poprzez terminale w Świnoujściu i Kłajpedzie, jak również z Unii Europejskiej, dzięki połączeniom z Niemcami czy Czechami. Już teraz do naszych portów wpływa nawet sześć statków miesięcznie z ładunkiem ok. 100 mln m sześc. gazu każdy. Mamy własne wydobycie w kraju i na norweskim na szelfie. I mamy pełne magazyny. Ale kryzys gazowy, wywołany przez Rosję, dotyczy całej Europy, istnieje ryzyko cenowe, które dotyczy i nas, i innych krajów – tłumaczył Robert Perkowski.