Czas na nowe Węgry!

INTERNETOWE KARŁY REAKCJI

Wiele mówi się dzisiaj o wejściu Palikota do Sejmu. Wprowadził nie tylko siebie, ale i całe zbiorowisko dziwnych ludzi, których nawet on nie zna. Zna owszem Urbana, z którym radował się w sztabie po ogłoszeniu wyników. Michnik na swojego następcę mianował Wojewódzkiego, Urban – polityka z penisem w dłoni. Dziś będziemy obserwowali debatę w telewizorni, czy laskę marszałkowską trzymać ma pan Anna Grodzka, czy może homoseksualista Robert Biedroń. A jak ma się władza po wyborach? Ano tak dobrze, że zaczęła już obiecywanie. Pierwszą obietnicą – a jakże – jest sąd dla opozycji. Schetyna, szukając salonowego poklasku, ogłosił, że czas na Trybunał Konstytucyjny dla Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry. Nie oszukujmy się: to jest nasza rzeczywistość. Tak, już czas na węgierski wariant. On
87%
pozostało do przeczytania: 13%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze