Wielka pomyłka

FELIETON \ Głos Wodza

numer 2183 - 20.11.2018Publicystyka

Na początku września 2017 r. w redakcji gazety, którą Państwo teraz czytają, co najmniej dwie osoby popełniły potworny błąd, przyjmując mnie do roboty. Pierwszym z błądzących był mój bezpośredni pryncypał, a drugim redaktor naczelny. W tym miejscu muszę zaznaczyć, że żaden z przywołanych wyżej nieboraków nie jest moją pierwszą ofiarą na niwie profesjonalnej, gdyż jestem czynny zawodowo od grubo ponad dwóch dekad.



Recepta na wyrobienie sobie marki jest bardzo prosta i niesamowicie skuteczna. Najpierw należy przeczytać kilka poradników dla ludzi sukcesu, nauczyć się na pamięć tuzina mniej lub bardziej głupawych fraz z podręcznika dla kadry zarządzającej średniego czy wyższego szczebla i potrenować przed lustrem ich płynne recytowanie w dowolnej konfiguracji, koniecznie marszcząc przy tym intensywnie czoło. Właściwej mimice twarzy powinien towarzyszyć odpowiednio skupiony na licu rozmówcy wzrok i chyba nie potrzebuję zaznaczać, że musi on wiernopoddańczo spijać każde słowo z ust przyszłego przełożonego oraz wyrażać nad nimi niemy zachwyt. Później sprawa jest już dziecinnie prosta, bo otumanieni w ten sposób pracodawcy podsuwają człowiekowi umowę do podpisu, nieopatrznie myśląc, że złapali fachowca najwyższej próby. Aby nie wywoływać u biedaków szoku i wstrząsu psychicznego, należy utrzymywać ich w tej błędnej ocenie przez pierwszy kwartał, a później to już hulaj dusza, piekła nie ma. Efekt jest taki, że aktualnie wypisuję na łamach, co chcę, oni rwą włosy z głowy, niemo rozpaczają nad swoją niedolą i szepczą po kątach, że zatrudnienie takiego indywiduum, jak ja to była jedna wielka pomyłka.

Macron wziął i zabrał

Wielka pomyłka moich chlebodawców ma praktycznie żadne znaczenie przy błędzie, jaki popełniły miliony Francuzów, dając posadę w Pałacu Elizejskim Emmanuelowi Macronowi. 14 maja 2017 r. ten niespełna czterdziestolatek został zaprzysiężony na urząd prezydenta kraju na Loarą. Elekcję wygrał w drugiej turze, pokonując zdecydowanie kandydatkę Frontu Narodowego Marine Le Pen, po czym prawie natychmiast pomknął do Berlina, aby spot­kać się z Frau Bundeskanzlerin. I to byłoby chyba wszystko, co można powiedzieć dobrego o prezydenturze pana Emmanuela. Pierwszy, niesamowicie poważny kryzys przyszedł już po dwóch miesiącach, gdy nasz bohater zajął się uzdrawianiem gospodarki i odwiecznym zwyczajem ekonomicznych liberałów rozpoczął od cięć wydatków. Ofiarą takiej polityki padły od ręki waleczna francuska armia i jej szef sztabu generalnego, gen. Pierre de Villiers, który 19 lipca podał się do dymisji, protestując w ten sposób przeciwko redukcji budżetu obronnego.

Tutaj należy na chwilkę się zatrzymać, bo zwyczajowo nad kolejną dymisją jakiegoś oficjela przechodzimy natychmiast do porządku dziennego, a my musimy się wczuć w postać de Villiersa i spróbować go zrozumieć. Zapotrzebowanie armijnych finansów na rok 2017 musiał dowiązać do zadań, jakie postawili przed nim przełożeni. Wiadomo, że był to proces skomplikowany, czasochłonny i angażujący wiele osób. Załóżmy, że planowanie roczne zakończono 31 października 2016 r., do podległych rodzajów wojsk rozesłano dokumenty planistyczne i harmonogramy, które po odpowiedniej adaptacji, już w formie szczegółowych rozkazów, spłynęły do dowódców poszczególnych związków taktycznych. Wszyscy wzięli się do roboty i szło całkiem nieźle aż do połowy roku, kiedy nagle beztroski Macron zabrał armii 850 mln euro. Cała praca setek specjalistów poszła na marne i, używając wojskowej gwary, dowódcy zostali z opuszczonymi spodniami. Na taki numer nie pozwoli sobie żaden szanujący się stary żołnierz.

Kieszonkowy Napoleon

Frazy „stary żołnierz” użyłem z pełnym rozmysłem, gdyż oprócz wojska nie znam żadnej innej firmy, gdzie staż miałby takie znaczenie



zawartość zablokowana

Autor: Tȟašúŋke Witkó


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się