Wstrzymać Nord Stream 2!

ROSJA–UKRAINA \ Nawet niemiecka prasa oczekuje reakcji

numer 2190 - 28.11.2018Gospodarka

Po konfrontacji Ukrainy i Rosji w Cieśninie Kerczeńskiej stało się jasne, że należy jak najszybciej zrezygnować z budowy Nord Streamu 2; zależność od tranzytu gazu przez Ukrainę na razie powstrzymuje Moskwę przed większą agresją wobec Kijowa – pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Niedzielny incydent, podczas którego rosyjskie siły specjalne ostrzelały i zajęły trzy ukraińskie okręty, pokazuje, że „prezydent Rosji Władimir Putin nie zakończył jeszcze swojej wojny z Ukrainą” – ocenia „FAZ” we wtorkowym wydaniu. W tej sytuacji reakcja Niemiec nie może ograniczać się do oferty mediacji w konflikcie; konieczne jest „pilne powstrzymanie budowy drugiej nitki gazociągu Nord Stream 2” – zaznacza dziennik.

„Na razie Rosja w eksporcie swojego gazu do Europy jest zależna od dróg przesyłowych na Ukrainie. Dopóki tak jest, Kreml nie będzie mógł pozwolić sobie w tym kraju na zbyt wielkie fajerwerki. Jednak gdy tylko do użytku zostanie oddany Nord Stream 2, to ograniczenie zniknie” – ostrzega gazeta.

Wicemarszałek Senatu Adam Bielan, komentując sytuację na Morzu Azowskim, przypomniał, że w sierpniu doszło do spotkania kanclerz Niemiec Angeli Merkel i Władimira Putina w Mesebergu, gdzie szefowa niemieckiego rządu zapewniała wówczas w kontekście gazociągu Nord Stream 2, że tranzyt gazu będzie odbywał się przez Ukrainę. Bielan zaznaczył jednak, że Rosja nie będzie gazociągu ukraińskiego potrzebować. – Jeżeli kanclerz Niemiec nie może zapewnić elementarnego bezpieczeństwa militarnego Ukrainie, to jak chce zapewnić, żeby Rosjanie toczyli nadal gaz przez Ukrainę? To jest niepoważne – ocenił wicemarszałek Senatu.

– Myślę, że w kwestii Rosji Europa powinna mówić jednym głosem. Liczymy na bliską współpracę z Ukrainą. W kwestii Nord Streamu 2 uważamy, że potrzebne jest wspólne stanowisko Unii Europejskiej, a nie decyzja ograniczona do interesu niemieckiego – mówił w ubiegłym tygodniu Manfred Weber, niemiecki europoseł i kandydat europejskich chadeków na szefa KE.

Zgodnie z obecnym planem Nord Stream 2 ma być gotowy pod koniec 2019 r. i wtedy też Rosja zamierza ograniczyć przesyłanie gazu rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Budowie Nord Streamu 2 sprzeciwiają się obok Polski także kraje bałtyckie oraz Ukraina.

W budowę Nord Streamu 2 oprócz rosyjskiego Gazpromu zaangażowanych jest pięć zachodnich firm energetycznych: austriacka OMV, niemieckie BASF-Wintershall i Uniper (wydzielona z E.On), francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell.

(PAP)



Autor: Piotr Chmielarz