Wędkowanie w Berezynie

numer 2192 - 30.11.2018Podróże

Borysów nie udaje, jest prawdziwy. Surowy, dla niektórych brzydki, może nawet nudny. Jego koloryt tworzą liczni wędkarze zabijający nudę nad rozlewiskami Berezyny.

Lato 1514 r. Chłodniejsze powietrze docierające znad Rusi nie zwiastuje niczego dobrego. Da się w nim wyczuć jakąś grozę zapowiadającą przyszłe wydarzenia. Nie tak dawno polski król podpisał sojusz z krymskim chanem Menglim I Girejem. Tatarzy dostali od Polaków zielone światło na wyprawę na Moskwę. Do tego po śmieci Aleksandra Jagiellończyka jego żona Helena Moskiewska nie zgodziła się na przejście na katolicyzm. Odmówiono jej więc koronacji. Moskwie to także się nie spodobało. Było jasne, że nieuchronnie zbliża się wielkie starcie.

Dochodzi do niego 8 września. Pod Orszą oddziały dowodzone przez hetmana wielkiego litewskiego ks. Konstantego Ostrogskiego niszczą przeważające liczebnie wojska moskiewskie. Król Zygmunt I Stary wzorem swojego poprzednika Aleksandra Jagiellończyka znów może zawitać triumfalnie do maleńkiego Borysowa. Tutaj w trakcie poprzedniej wojny z Rosjanami rezydował poprzedni król, tutaj i obecny monarcha przeprowadza ostatni przed bitwą przegląd wojsk. Tak, ta miejscowość zdecydowanie przynosi Polakom szczęście.

Rok 2018. Białoruś. Od dwóch lat wjeżdża się tu znacznie łatwiej. Ruch bezwizowy ma uaktywnić turystykę w zapomnianym przez Europę państwie. Na razie większość polskich turystów jako cel obiera sobie Grodno, jezioro Świteź, spływy kajakowe białoruską częścią Kanału Augustowskiego czy Mińsk. O terytoriach położonych w głębi Białorusi myśli mało kto. A szkoda.

Borysów położony jest 60 km na północny wschód od stolicy kraju



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się