PJN nie ma szabel

PAWEŁ KOWAL SNUJE WIZJE

Grunt to nie tracić dobrego humoru. Paweł Kowal, szef PJN, mimo że koncertowo przegrał w wyborach, tryska optymizmem. Zapowiada, że dezerterzy z PiS-u pójdą teraz własną drogą i nie składają broni. Szabel w Sejmie nie będą mieli żadnych, ale to nic. Mają przecież taki fajny program i ludzi. Ten program co prawda „nie jest na dziś, nie na jutro”, tylko na przyszłość. A póki co, PJN będzie monitorował ze wszystkich sił to, co partie nawywijają w parlamencie. Jak coś zawalą, to Kowal szybciutko na nich naskarży. I zrobi dym, że tak dalej być nie może. Program ma być jeszcze dopracowany, bo niedługo mają się spotkać „statutowe ciała partii”. Już to widzimy – ciało Pawła Poncyljusza spotka się z ciałem Pawła Kowala. Może nawet otrą się o siebie i naelektryzują. I przeskoczy między nimi iskra.
87%
pozostało do przeczytania: 13%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze