Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Skrzyżowanie ulicy kata z ulicą ofiary

Dodano: 15/12/2018 - numer 2205 - 15.12.2018
Jest kraj, który nie podjął dekomunizacji i realizuje postulat, jaki u nas głosiły niektóre postpezetpeerowskie środowiska lat 90.: „Nie burzmy pomników, budujmy nowe”. Do dziś więc można w najbardziej zsowietyzowanym kraju Europy, Mołdawii, spotkać miejsca imienia komunistycznych twórców, jak Aleksiej Szczusiew, obok wielkich rumuńskich romantyków, jak Mihai Eminescu, czy antykomunistycznych wydarzeń, jak Wielkie Zgromadzenie Narodowe, które zadecydowało o zerwaniu z Moskwą w czasie pieriestrojki. Najbardziej złowrogi jest jednak wysoki na dwa, trzy piętra konny pomnik bolszewika Kotowskiego w Kiszyniowie, bohatera sowieckiej (ale nie niepodległej) Mołdawii – komunistyczny zbrodniarz patrzy w dal, a w tej dali stoi przed dworcem kolejowym pomnik ofiar komunizmu… Patrzy z dumą,
     

69%
pozostało do przeczytania: 31%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze