W drodze na śmietnik historii

Dodano: 29/06/2012 - Numer 245 - 29.06.2012

FELIETON \ ŚWIAT NA LUZIE

Rząd grecki nawiedziła epidemia. I to natychmiast po wyborach parlamentarnych – kolejnych i nie ostatnich, co należy również uznać za epidemię rozpaczy i beznadziei. Co się zaś tyczy dolegliwości polityków, to prawdę mówiąc, one mnie nie dziwią. W sytuacji, w jakiej postawiła Grecję brukselska władza i jej główna podpora gospodarczo-polityczna, czyli Republika Federalna Niemiec, powinni zachorować wszyscy ministrowie, posłowie i ekonomiści. I przywódcy partii, tej prawicowej i tej lewicowej, co to objęły rządy w kraju. Na początek świeżo desygnowany premier Antonis Samaras musiał poddać się operacji oka i z tego powodu nie stawił się na spędzie unijnym poświęconym – brzmi dumnie – stymulacji gospodarki strefy euro i czemuś tam jeszcze. Desygnowany na ministra finansów Wasillis Rapanos
     

30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze