Ucieczka od powagi

numer 2223 - 09.01.2019Opinie

Nie cierpię propagandy. Mam na nią wyjątkowo silną alergię. Na całym ciele miałem pokrzywkę, gdy Donald Tusk z marsową miną grzmiał o dopalaczach i bezwzględnej z nimi wojnie lub przekonywał, że pedofilów wykastruje chemicznie. Zazwyczaj działo się to w obliczu jakiejś tragedii i było obliczone na zbicie doraźnego kapitału politycznego. Dlatego mam wysypkę i robi mi się słabo, gdy słucham tego, co wyprawia się po tragicznym pożarze w escape roomie w Koszalinie, gdzie podczas przyjęcia urodzinowego śmierć poniosło pięć młodych dziewczyn. Tragedia ta stała się okazją do tego, by już od niemal tygodnia toczyć medialny show z udziałem kilku ministrów i zagonu służb mundurowych. Dochodzi do takich absurdów, że głos w tej sprawie zabrał nawet minister inwestycji i rozwoju, a szef MSWiA Joachim Brudziński chwali się, że „zlokalizowano 1100 escape roomów w całym kraju”. Cóż, pozostaje się cieszyć, że nasze służby potrafią korzystać z wyszukiwarki, wszak to niełatwe. Nie chcę wiedzieć, co by było po podobnej tragedii np. w solarium. Takich obiektów zlokalizowałem w kilka minut aż kilkadziesiąt tysięcy. Że to mało poważne? Cóż, to nie ja zacząłem bawić się we „wkurzonego Tuska”.



Autor: Wojciech Mucha